przyjaciele galerii pomost

  • https://www.facebook.com/dwawilki
  • http://wip-studio.pl/
  • http://www.paweladamiec.pl/
  • http://kornet.art.pl/
  • www.piotrperczynski.art.pl

Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

środa, 15 października 2014

UOBECNIONE  CIENIE fotografie
Aneta Janczak 
cykl : promotor /Wojciech Sternak/

wernisaż     17.10.2014    /piątek/      godz. 18:00

Cykl fotografii „Uobecnione cienie” autorstwa Anety Janczak nie pozwala przejść obojętnie. Zdjęcia nie są proste, słodkie i lekkostrawne – przeciwstawiają się estetyce kolorowych pisemek i natarczywych, wygładzonych do granic absurdu billboardów.

Prezentowane zdjęcia przyciągają swoją oszczędnością formy oraz gry ciemności z bielą ciała oraz twarzy-maski. To, co chyba najbardziej wzbudza emocje to poczucie bycia na krawędzi. Mroku i światła. Gestu i bezruchu. Życia i śmierci. Pewności i zwątpienia. A wreszcie – wielowiekowej tradycji i nowoczesności.

W fotografiach Anety Janczak znajdujemy bardzo silne nawiązanie do teatru Butō – japońskiej techniki tańca powstałej z połączenia tradycyjnego teatru japońskiego i zachodniego tańca nowoczesnego, choć tak naprawdę w niezwykły sposób wymykającego się jednoznacznej definicji.

Podobnie „Uobecnione cienie” – migotliwie wymykają się prostej interpretacji, pozostawiają widza wobec konieczności samookreślenia się wobec własnej przemijalności, chwili refleksji nad tym gdzie jesteśmy. Stawiają pytania o naszą postawę wobec konfrontacji z dostrzeżonym cieniem – zwłaszcza, gdy uobecnia się w zwierciadle naszej codzienności.

                                                                             Wojciech Sternak
                                                                            




Aneta Janczak słuchaczka II roku na specjalności fotografia 
                                 Lubelskiej Szkoły Sztuki i Projektowania.

wystawy:

- Indywidualna  „Uobecnione Cienie” w ramach projektu „Hanno” Wojciecha Sternaka w ACK UMCS Chatka Żaka/KIOSKArt.

Na fotografiach przedstawiam pewien aspekt egzystencji człowieka będącego na krawędzi, wyniszczonego, jest to dialog pustej przestrzeni z ciałem, które znajduje się na progu śmierci, lecz nie przekracza tej granicy ostatecznie, a jedynie doświadcza obecności własnego istnienia, starając się tym samym odnowić pierwotną  więź, nie tylko z życiem, ale też z bliskimi, którzy już odeszli. Kazuo Ohno twierdził, że: Wszędzie znajduje się proch [...]. Ja sam także składam się z popiołu, który stapia się w jedno z moją duszą. Prochy są jedynie wskazówką, która ma nam pomóc zgłębić, kim naprawdę jesteśmy. A jednak należy raczej wyobrażać nas sobie nie jako czysty popiół, trzeba wierzyć, że nie składamy się z niczego. Jesteśmy nie-ciałami złożonymi z prochu.

Człowiek przyjmując tu określoną postawę, udaje się w podróż w głąb samego siebie, wyzbywając się ograniczonego myślenia w kategoriach i normach narzucanych mu przez społeczeństwo. Wychodzi na spotkanie z własnym (ja), zagląda tuż pod “maskę” którą nosi na co dzień. Moim zdaniem każdy nieporadny lub też bardziej wysublimowany ruch ciała jest tu wołaniem do życia.  Ponieważ człowiek doświadczając cierpienia fizycznego, czy też psychicznego,  zostaje otoczony  przez pustkę i ciemność, tak naprawdę to z kim musi zmierzyć się w pierwszej kolejności,  jest  on sam. Dlatego w sposób bardziej lub mniej świadomy wchodzi jedynie w interakcje z wytworami własnego umysłu. Długotrwałe przebywanie w ciemności sprawia, że rzeczywista tożsamość człowieka zanika, traci on punkt odniesienia, który daje mu potwierdzenie tego kim jest? Czy nadal istnieje? Zaciera się wyraźna granica pomiędzy człowiekiem, a tym, co go otacza.

Butoh, z premedytacją odziera człowieka ze złudzeń na temat tego kim jest naprawdę. Inicjując w nim cykl przemian pozwala dotknąć własnej ułomności, czyli tego ”czegoś”, co kryje się we Freudowskiej nieświadomości i w konsekwencji  maska, którą nosi na co dzień pęka. Butoh należy zarówno do życia, jak i do śmierci. Jest urzeczywistnieniem dystansu między istotą ludzką a nieznanym - Ushio Amagatsu.
                                                                       Aneta Janczak


prace