przyjaciele galerii pomost

  • https://www.facebook.com/dwawilki
  • http://wip-studio.pl/
  • http://www.paweladamiec.pl/
  • http://kornet.art.pl/
  • www.piotrperczynski.art.pl

Szukaj na tym blogu

środa, 30 maja 2012

o miłości nie/obiektyw/nie

                    - Magdalena Szymanek-Szwed


wernisaż fotografii


1 06 2012    piątek   godz. 17.30


 
Prace Magdaleny Szymanek-Szwed są przykładem na to, że prawdziwe fotografie nie są tworzone przez profesjonalistów w studiu. Prawdziwe fotografie to takie, które rejestrują rzeczywistość, a jednocześnie takie,  w których zawarta jest myśl. I to właśnie ta unikalna myśl powoduje, że dana fotografia dociera do wnętrza widza.
Zestaw prac, pokazany na tej wystawie,  to rejestracja unikalnych momentów z życia dziecka. Wartością tych zdjęć jest ich różnorodność. Na wystawie znajdziemy zarówno portrety studyjne jak i  te o charakterze reportażowym. Nie brak również nowoczesnych,  zaskakujących kadrów,  które sprawiają, że całość prezentacji  stanowi  jedyny w swoim rodzaju  zapis niepowtarzalnych chwil dzieciństwa.
Chwil zarejestrowanych okiem Matki.     
Z poważaniem,
MichałWęgrzynowski
instruktor i współzałożyciel Akademii Fotografii Dziecięcej
Aleksandra de Soleil
założycielka Akademii Fotografii Dziecięcej

Magdalena Szymanek-Szwed
ur. Lublin 1982
absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
absolwentka internetowej Akademii Fotografii Dziecięcej


Czy można pokochać kogoś o kim wiemy jedynie, że ma 2 mm wzrostu? Można! Bez reszty! Można czuć każdą komórką ciała zachwyt, radość, lęk, niepokój… Czujność ustawiona na 1000%, żeby nie pominąć ani jednego znaku, ruchu, które daje dziecko, którego jeszcze nie znam, ale kocham tak bardzo, ze to aż boli… A potem ono przychodzi na świat i jest… doskonałe. Pragnęzapamiętać każdy jego oddech, gest, minę, ruch ciała, dźwięk płaczu, zapach… a także to, jak ja się czuję.
Ono rośnie, ale nie przestaje mnie zachwycać, wręcz przeciwnie, co raz wymyśla nowe sztuczki, aby owinąć sobie mnie wokół małego paluszka. Wesołe czy złe, śpiące czy nie… zachwyca.
W głowie pozostają cudowne wspomnienia, ale pamięć nie jest doskonała. Wspomnieniem trudno się podzielić. A ja chciałabym, aby każda chwila spędzona z moimi dziećmi trwała wiecznie, ich piękno, moje emocje. Jak je zatrzymać? Moje pisanie nieudolne…
Fotografie? Od początku robiłam ich dużo. Łatwo jest dzisiaj robić zdjęcia. Dobry sprzęt, zdjęcia cyfrowe, które ‘nie kosztują’… Mam ich setki, tysiące, a i tak ileż razy myślę sobie„och, gdybym mogła fotografować oczami”, ile zachwycających chwil zostałoby zapisanych nie tylko w mojej głowie…
Roczne paluszki delikatnie zrywające porzeczki z krzaka…
Tylko jak zrobić zdjęcie, które w pełni odda piękno moich dzieci, ich relacje z bliskimi i moją miłość. To już nie takie łatwe, ilość nie wystarczy.
Nie mogłam oprzeć się pokusie i rozpoczęłam naukę w Akademii Fotografii Dziecięcej. Od tej pory już tylko robię zdjęcia, kataloguję zdjęcia, wywołuję zdjęcia, wklejam do albumów, oglądam, pokazuję, a jeśli akurat tego nie robię, to prawdopodobnie i tak nie śpię, bo planuję… kolejne zdjęcia! Przede mną jeszcze wiele nauki, ale mam nadzieję, że wiele dobrego z tego pozostanie. Oceńcie Państwo sami.

      W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować
Moim dzieciom – Mateuszowi i Hani za to,że są moim nieustającym natchnieniem do fotografowania i do życia.
Mojemu mężowi, który cierpliwie znosi porozstawiane po domu tła i statywy fotograficzne, tony albumów i moje nocne spotkania z komputerem…
Moim bliskim – rodzinie i przyjaciołom – którzy pozwalają bombardować się setkami zdjęć i nieustannie mnie wspierają.
Moim instruktorom – Katarzynie, Aleksandrze i Michałowi, którzy cierpliwie i delikatnie pomagają mi fotografować coraz lepiej.
Wszystkim osobom, które poświęciły swój czas, żeby odwiedzić wystawę.
A przede wszystkim mojej przyjaciółce Łucji Wosik, która pokazała moje zdjęcia swojej mamie.
Jestem zaszczycona Waszą obecnością w moim życiu,

                                                             Magdalena Szymanek-Szwed



                              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz